Suszenie prania na balkonie podczas mrozu wydaje się kontrowersyjne. Po kilku godzinach na mrozie, nasze ubrania przybierają postać tych ryb z syberyjskiego targowiska:

Wielu z nas może się więc obawiać, czy przypadkiem takie zamrażanie mokrych ubrana nie podziała na nie szkodliwie. I po co w zasadzie wystawiać suszące się pranie na balkon? W końcu na grzejnikach wyschnie szybciej i lepiej.
Dlaczego pranie na mrozie schnie szybciej niż w mieszkaniu?
Otóż prawda jest taka, że pranie wyschnie na mrozie szybciej. Wyrzuci z siebie mnóstwo wody. Wszystko dzięki zjawisku sublimacji, które polega na tym, że zamarznięta woda w ubraniach na początku stanie się lodem, a pod wpływem niskiej temperatury lód zmieni się w gaz.
Warto jednak po wstępnym suszeniu na balkonie pranie dosuszyć w domowych warunkach. Po co jednak tak się bawić i rozkładać suszenie na kilka etapów?
Dlaczego warto suszyć pranie podczas mrozu na balkonie?
Po pierwsze, intuicyjnie szukamy możliwości wyniesienia prania z domu, bo nie jest ono atrakcyjne wizualnie. Susząca się bielizna zwisająca z suszarki podsufitowej, czy też stosy prania na suszarce w salonie nigdy nie zdobią naszych wnętrz.
To najlepszy sposób na to, aby pranie pachniało świeżością w zimie
Po drugie, szybko przekonamy się, że pranie suszone na balkonie będzie miało zawsze inny zapach niż to, które od początku do końca dotarło do suchości w mieszkaniu. Przewietrzone bluzy, pościel, a także ręczniki będą pachniały świeżością. Nie bez powodu nasze babcie wieszały pranie wyłącznie na zewnątrz, nawet podczas mrozu. Współcześni posiadacze małych mieszkań tym bardziej powinni wystawiać mokre rzeczy do wysuszenia nie tylko na balkon, ale także na suszarkę, którą można przymocować do parapetu.
Suszenie prania na mrozie zabija bakterie i wirusy
Zamarznięte przez kilka godzin pranie skutecznie pozbawione zostanie wirusów, grzybów i bakterii. Dlatego, alergicy powinni jak najbardziej zrezygnować z suszenia prania w małym mieszkaniu lub na kaloryferze, bo jest to po prostu niezdrowe. Pozbędziemy się nadmiernego wydzielania wilgoci do pomieszczenia, które jest zjawiskiem naturalnym, gdy wywieszamy cały bęben prania w domowych pieleszach. Dodatkowo, susząc pranie na balkonie, pozbędziemy się konieczności wdychania chemikaliów, które parują z prania do mieszkania. Każdy z nas na pewno pamięta ból głowy, jaki może towarzyszyć nam, gdy spędzimy całą noc w małym mieszkaniu z suszącym się praniem. Zwłaszcza wtedy, gdy mieszkanie jest źle wentylowane i niewietrzone.
Na co uważać wystawiając pranie na balkon w czasie zimy?
Pranie suszące się zimą na balkonie, w przeciwieństwie do sytuacji, w której robimy to latem, jest narażone na zbieranie wszelkich spalin z otoczenia. Zimą wiele podmiejskich, gęsto zabudowanych domkami jednorodzinnymi osiedli, jest narażonych na niesamowity smog. Jest go więcej niż w centrum miasta. Pranie wywieszone w czasie, gdy z kominów intensywnie kopcą tak zwane kopciuchy, zawsze będzie nie tylko pachniało źle, ale też będzie przesycone substancjami toksycznymi.
Pranie zimą wyschnie na mrozie, ale nie na deszczu lub w czasie opadów śniegu
Poza tym, zimą zdecydowanie częściej niż latem pada śnieg i deszcz. Pranie wywieszone na całą noc na suszarce balkonowej może być często narażone na przemoczenie. Wciąż padający deszcz lub śnieg nie spowodują, że pranie wyschnie. Mokre ubrania można wystawiać w zimie na zewnątrz do wysuszenia jedynie, gdy mają szansę zamarznąć.